Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Początek tygodnia i topniejący śnieg

Poniedziałek, 7.00 rano. Stoję na przystanku. Jest ciemno. A w dodatku przed sekundą zgasły uliczne latarnie, więc mam wrażenie, że ta ciemność gęstnieje jak smoła. Zaczyna mnie otaczać jak w jednej z bajek Disney’a, gdy zła czarownica (tak w ogóle to nie ma chyba dobrych czarownic, czarownica jest zła sama w sobie, bo gdyby było inaczej, to nie nazywali by jej czarownicą, prawda?) rzuca urok na sielskie królestwo z piękną i dobrą dla każdego stworzenia królewną, której celem życiowym jest pokochanie księcia na białym koniu. Wychodzi zatem na to, że jestem właśnie jak ta księżniczka, bo wokoło nie ma nikogo innego, a i ja również czekam na białego rumaka z księciem, który zawiezie mnie do pracy. Jedynie z urodą i dobrocią trochę na bakier. No, ale jak to mówią – jaki kraj, taka księżniczka. A nie ma co ukrywać, że pomimo tego, że mamy już u siebie kilku złych czarnoksiężników, to do krain z bajek Disney’a jednak trochę nam jeszcze brakuje. Kilka dni temu spadło trochę śniegu. Mró...