Dryń Dryń – dzwoni telefon. Numer zastrzeżony. Zawsze mam ten sam problem: odbierać czy nie odbierać. Jak odbiorę, a to będzie jakaś buła co sprzedaje kalendarze, atlasy, abonamenty lub inne dobra co dadzą mi szczęście, to tylko się niepotrzebne wkurzę. No, ale jak nie odbiorę, to nie będę wiedział kto to był i zostanę tak z tą zagadką. Będzie mnie dręczyła do końca dnia albo nawet i dłużej. Może coś się komuś stało i próbuje mnie namierzyć? A jak to jakiś miliarder, który wybrał przypadkowy numer, aby sprawdzić czy ktoś odbierze, bo chce mu rozdać pół swojego majątku? Niech stracę, odbieram. - Halo? - Dzień Dobry! Nazywam się X i reprezentuję firmę Y. Dzwonię do Pana w imieniu firmy Z, aby zaprosić Pana na pokaz garnków, który odbędzie się już……. Czy mogę liczyć na Pana obecność? Kur..a!! A jednak trzeba było nie odbierać. No, ale jak się powiedziało A, to trzeba umieć powiedzieć i B. - Garnki powiada Pani…. Hmmm, brzmi niezwykle interesująco. Czy może Pani...